Guru-Tattva: Czy boską łaskę można wstrzymać uchwałą zarządu?

Guru-Tattva: Czy boską łaskę można wstrzymać uchwałą zarządu?

Czy boską łaskę można wstrzymać uchwałą zarządu?

O iluzji instytucjonalnego guru.

GBC, ciało zarządzające ISKCON-em, ogłosiło ogólnoświatowe moratorium: aż do marca guru tej instytucji nie mogą udzielać inicjacji (dīkṣā). Wielu wielbicieli przyjęło tę wiadomość z niepokojem. Zarząd przedstawia ją jako zwykłą przerwę administracyjną – czas na przegląd procedur i ograniczenie szkód.

Moim zdaniem ta decyzja pokazuje jednak coś poważniejszego: że instytucja źle rozumie, czym jest guru-tattva, czyli prawda o mistrzu duchowym.

Nasuwa się więc pytanie: czy działanie boskiej łaski można zawiesić większością głosów? I jak ktoś, kto szczerze szuka schronienia, ma je znaleźć w systemie, w którym zarząd przydziela, licencjonuje albo czasowo zamraża prawo do bycia mistrzem?

Śāstry odpowiadają na to jednoznacznie: autentycznego guru nie da się wskazać za pomocą zewnętrznych, biurokratycznych kryteriów ani wybrać w głosowaniu.

Paradoks „instytucjonalnego guru”

Zakaz inicjacji stawia nas przed dylematem, który pojawia się zawsze, gdy autorytet duchowy próbuje się podporządkować administracji.

Możliwości są dwie.

Jeżeli guru, którym zakazano inicjować, naprawdę są ugruntowani w Transcendencji (pare brahmaṇi niṣṇāta) i przekazują guru-śakti, to zarząd przywłaszcza sobie prawo decydowania wbrew woli Kṛṣṇy, który chce, by Jego łaska docierała do ludzi bez przeszkód.

Jeżeli zaś nie są wolni od wpływu materialnej natury, czyli nie są upaśamāśraya, to od początku nie byli prawdziwymi mistrzami (bona fide guru) w rozumieniu Śrīmad-Bhāgavatam – bez względu na to, jakie mieli tytuły i upoważnienia.

W żadnym z tych przypadków uchwała zarządu nie zmienia tego, kim ktoś naprawdę jest.

Prawdziwego świętego, którego serce przepełnia troska (vātsalya) o cierpiące dusze, nie da się włączyć ani wyłączyć głosowaniem. Moc duchowa nie bierze się z sal konferencyjnych.

Tekst Śrī Guru-tattva-vijñāna ujmuje to krótko:

 „Gdy moc guru (guru-śakti) budzi się w świętym, zostaje on rozpoznany jako bona fide guru.”

Ta śakti jest wolą samego Bhagavāna. Nikt jej nie nadaje nominacją. Budzi się w bhakti-siddha-mahāpuruṣie – w kimś, kto nieprzerwaną sādhaną i bhajanem oczyścił serce z materialnych skłonności.

Na widok cierpienia uwarunkowanych dusz jego serce mięknie i z powodu bezinteresownego współczucia zaczyna on przekazywać innym to, co sam otrzymał: bhakti-rasę, smak miłosnej relacji z Bogiem.

Trzy kryteria mistrza według Bhāgawatam

Co zatem mówią śāstry o tym, kim jest autentyczny przewodnik?

W jedenastej księdze  Śrīmad-Bhāgavatam (11.3.21) mędrzec Prabuddha mówi:

 

tasmād guruṁ prapadyeta

jijñāsuḥ śreya uttamam

śābde pare ca niṣṇātaṁ

brahmaṇy upaśamāśrayam [Bhag. 11.3.21]

 

Dlatego każda osoba, która poważnie pragnie prawdziwego szczęścia, musi szukać bona fide mistrza duchowego i schronić się przed nim poprzez inicjację. Kwalifikacją guru w istocie jest to, że zdał sobie sprawę z wniosków z pism świętych poprzez namysł i jest w stanie przekonać innych do tych wniosków. Takie wielkie osobistości, które schroniły się u Najwyższego Bóstwa, pomijając wszelkie względy materialne, powinny być rozumiane jako bona fide duchowych mistrzów.

 

Śrīdhara Svāmī w swoim komentarzu wyodrębnia w tym wersecie trzy warunki.

  1. Pierwszy: śābde brahmaṇi niṣṇātam. Mistrz musi dobrze znać pisma i prawdę filozoficzną (tattva). Bez tego nie rozwieje wątpliwości (saṁśaya), z którymi przychodzi do niego uczeń.
  2. Drugi: pare brahmaṇi niṣṇātam. Mistrz musi bezpośrednio doświadczać Śrī Kṛṣṇy (aparokṣānubhava). Sama wiedza z książek nie wystarczy – kto sam nie zna Boga, nie przekaże uczniowi żywego zrozumienia (bodha-sañcāra).
  3. Trzeci: Elokwencja, pochodzenie ani wysoka pozycja w organizacji niczego tu nie zmieniają. Żadna z tych rzeczy nie czyni nikogo nośnikiem

Gdy instytucja mówi „czekaj”

Kto szczerze szuka (jijñāsu) i chce praktykować bhajanę czysto i niezależnie, nie musi się zniechęcać tym moratorium. Przeciwnie – może ono pomóc pozbyć się złudzenia, że relację z Bogiem da się ująć w procedury.

Relacja ucznia z mistrzem rozgrywa się w sercu, a czuwa nad nią sam Kṛṣṇa, obecny wewnątrz jako caitya-guru. Szukający nie musi czekać, aż zarząd ogłosi kolejny „sezon na inicjacje”.

Może pogłębiać modlitwę i pragnienie, by Opatrzność doprowadziła go do mahāpuruṣy o czystym sercu, niewątpliwej realizacji i postępowaniu wolnym od materialnych skaz.

U takiej osoby przyjmuje się schronienie, otrzymuje mantry i zaczyna prawdziwą bhajanę.

Nie odrzucam przez to całej instytucji. Również w ISKCON-ie żyją szczerzy, głęboko oddani wielbiciele i autentyczni Vaiṣṇavowie, którzy mają cechy opisane w Śrīmad-Bhāgavatam. Łaska Boga nie zna murów i żadna organizacja nie ma na nią wyłączności.

Chodzi mi o coś innego. Jeżeli czysty wielbiciel działa w instytucji, jest prawdziwym guru dzięki własnej czystości, urzeczywistnieniu i przebudzonej guru-śakti – nie dlatego, że zarząd go wybrał i zatwierdził. Jego kwalifikacja nie potrzebuje instytucjonalnej pieczęci.

Autentyczny autorytet duchowy sam jest dowodem swojej prawdziwości i nie zależy od biurokracji. Guru-śakti pochodzi z woli Boga i z czystości świętego, nie z uchwał.

Moratorium może więc posłużyć każdemu poszukującemu jako okazja, by zapytać siebie, gdzie lokuje autorytet: w pieczątkach, licencjach i uchwałach – czy w czystości, realizacji i wolności mistrza od materialnych skaz.

link do rezolucji GBC: https://iskconnews.org/gbc-releases-statement-on-srila-prabhupada-and-the-role-of-gurus-in-iskcon/

 

Hari Om Tat Sat

Kryszna Kirtan

(wyświetleń: 1)

20 Total Views 20 Views Today

Author

jogin, nauczyciel medytacji, wydawca, podróżnik, przedsiębiorca, aktywista. Urodzony w 1972. Zainteresowanie filozofią Wschodu kultywuje od 1987 roku. Praktykuje w tradycji bhakti.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zapisz się na newsletter

Otrzymasz darmowego e-booka o podstawach medytacji.

Także najnowsze wpisy z blogu oraz materiały tu nie dostępne.

Namaste!! Dziękuję za zapisanie się do listy :)